Różane, pistacjowe, czekoladowe, kawowe, waniliowe, malinowe, cytrynowe... mogłabym tak wymieniać bez końca. Jedne pastelowe, inne w intensywnych kolorach tęczy, kolejne mieszane. Francuskie Macaroons. Mam na ich punkcie obsesję... Cienka, chrupiąca skorupka, a pod nią miękkie, migdałowe ciasto. Dwie połówki wyjątkowego ciastka łączy krem, różana marmolada lub masa cytrynowa.... Mmmm.... Smakują równie dobrze, jak wyglądają. Są lekkie jak piórko i po prostu rozpływają się w ustach! Niby zwykłe połączenie cukru pudru, migdałów i białek, a tu taka niebiańsko smaczna niespodzianka.
