Tradycji musiało stać się zadość, więc oczywistą oczywistością było, że Czechy powitają mnie chłodno, czyli deszczem, chmurami i mgłą. Już się przyzwyczaiłam i ubezpieczona w porządna, nieprzemakalną kurtkę z kapturem i wygodne buty ruszyłam w kierunku znajdującego się zaraz za polską granicą Skalnego Miasta w Adrspach. Już sama nazwa brzmi ciekawie i rozbudza wyobraźnię, prawda?
![]() |
| Źródło: Google Maps |
