Strony
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Paryż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Paryż. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 15 kwietnia 2014
środa, 9 kwietnia 2014
środa, 26 marca 2014
Paryż - Dzień 4 Katakumby / Notre-Dame / Luwr / Pałac Chaillot
Czwartego dnia Paryż powitał nas błękitem nieba i pięknym słońcem. Poczuliśmy wiosnę, zrzuciliśmy kurtki i z uśmiechami na twarzach ruszyliśmy pod ziemię... Dosłownie! Plan dnia obejmował bowiem poranne zwiedzanie paryskich katakumb. Wysiedliśmy z metra w okolicach Placu Denfert-Rochereau, przy którym znajduje się niepozorne wejście do podziemi. Poza sezonem kolejka po bilet jest tutaj na około 10 minut. Latem wolałabym tego nie sprawdzać, ale chętnym podpowiem, że Google Maps rozwiewa wszelkie wątpliwości w tym temacie...
Co kryje się pod Paryżem...?
piątek, 7 marca 2014
Paryż - Dzień 3 Łuk Triumfalny / Pola Elizejskie / Grand Palais / Petit Palais / Most Aleksandra III / Muzeum d'Orsay / Montparnasse / Moulin Rouge
Jeszcze podczas planowania wyjazdu, trudno mi było oczekiwać, że w tych kilka dni zobaczę w Paryżu wszystko o czym marzyłam. Ale ponieważ wychodzę z założenia, że zawsze warto spróbować, więc również trzeciego dnia grafik był napięty niczym struna. Zaczęliśmy od porannego rytuału, czyli porannej kawy, spijanej w podziemiach 'naszej' stacji metra - Bonne Nouvelle. Muszę przyznać, że polubiłam paryskie metro. Początkowo odczuwałam tam zagrożenie sprowokowane dramatycznymi historiami o kradzieżach dokumentów i jedną z moich ulubionych scenek z filmu "Zakochany Paryż", w której główny bohater obrywa za nawiązywanie kontaktu wzrokowego z nieznajomym. Z czasem, przekonałam się jednak do panującego w nim klimatu, grajków, hałasu czy wyczuwalnego pośpiechu. Niemal każda ze stacji jest inna, a niektóre wręcz zachwycają swoim designem. No, ale nie o tym przecież chciałam napisać.
wtorek, 25 lutego 2014
środa, 19 lutego 2014
Paryż - Dzień 2 Montmartre / Plac Pigalle / Les Invalides / Pola Marsowe / Wieża Eiffla
Zachwyceni porannym spacerem po artystycznej Dzielnicy Montmartre, odzyskaliśmy stracone kalorie w jednej z popularnych w Paryżu kawiarni La Brioche Dorée, znajdującej się na Placu Pigalle, gdzie posililiśmy się klasycznymi, francuskimi rogalikami. Dużą ilością rogalików... Kawiarnie na Pigalaku mają to do siebie, że od samych drzwi, zarówno szyldy jak i sprzedawcy informują nas o konieczność szczególnej kontroli swojego dobytku. Z podobnymi ostrzeżeniami spotkałam się jeszcze w kilku miejscach, ale tutaj, zagrożenie kradzieżą było chyba najbardziej odczuwalne. Wszędzie krzątający się klienci, ocierające się sprzątaczki i jakieś dziewczyny co chwile pytające o godzinę. Jak dla mnie harmider idealny dla potencjalnych złodziei. Ale zarówno słodycze, jak i kawa godne polecenia. Rogaliki są sprzedawane w kilkunastu rodzajach, z nutellą, kawałeczkami czekolady, połówkami brzoskwiń, ciepłymi wiśniami czy jasnym kremem szampańskim.
piątek, 14 lutego 2014
Makaroniki o smaku Paryża
Różane, pistacjowe, czekoladowe, kawowe, waniliowe, malinowe, cytrynowe... mogłabym tak wymieniać bez końca. Jedne pastelowe, inne w intensywnych kolorach tęczy, kolejne mieszane. Francuskie Macaroons. Mam na ich punkcie obsesję... Cienka, chrupiąca skorupka, a pod nią miękkie, migdałowe ciasto. Dwie połówki wyjątkowego ciastka łączy krem, różana marmolada lub masa cytrynowa.... Mmmm.... Smakują równie dobrze, jak wyglądają. Są lekkie jak piórko i po prostu rozpływają się w ustach! Niby zwykłe połączenie cukru pudru, migdałów i białek, a tu taka niebiańsko smaczna niespodzianka.
wtorek, 11 lutego 2014
Artystycznie na Montmartre
Niepohamowana ciekawość, jaką jeszcze długo przed wyjazdem rozbudziły w mnie komentarze i opinie na temat atrakcyjności wzgórza Montmartre, zaprowadziła mnie do XVIII dzielnicy Paryża, już pierwszego dnia. Pomimo tego, że pogoda zmusiła mnie do zakupienia tandetnej parasolki wymalowanej w dziesiątki Wież Eiffla, to miejsce spodobało mi się na tyle, że powróciłam tam również ostatniego dnia mojej podróży, aby jeszcze raz przespacerować się brukowanymi, krętymi uliczkami.
czwartek, 6 lutego 2014
Paryż - miasto idealne?
Mówi się, że Paryż to miasto idealne z wielu względów. Romantyczne dla zakochanych, bogate dla miłośników sztuki, inspirujące dla architektów, pełne możliwości dla biznesmenów, tętniące życiem dla imprezowiczów. Idealne jako tło dla wielu filmów, jako temat piosenek o miłości, a do tego jest jeszcze stolicą mody. Dobre o każdej porze roku, na jeden dzień, na weekend, tydzień, całe wakacje a nawet życie. Ale mówi się także, że jest przereklamowane, zatłoczone przez turystów, komercyjne, brudne, śmierdzące nie tylko serami, zamieszkiwane przez gburów mówiących wyłącznie po francusku. Myślę, że Ci, którzy odwiedzili Paryż, choćby na weekend, wiedzą, że warto się tam wybrać właśnie po to, aby wyrobić sobie własne zdanie na ten temat. Tutaj zabytki są wszędzie, większość budynków ma ogromne znaczenie historyczne, to właśnie w Paryżu zgromadzono najwięcej dzieł sztuki, to tu tworzyli jedni z największych malarzy i rzeźbiarzy na świecie, to również centrum polityczne i kulturalne Francji. Poza tym Paryż jest uważany za jedno w najpiękniejszych miast w Europie. Czy słusznie jest się czym, aż tak zachwycać?
Subskrybuj:
Posty (Atom)



